Koło nr 173 Polskiego Związku Wędkarskiego działające od lat w naszym mieście pokazuje, że wędkarstwo to nie tylko siedzenie z wędką nad wodą, ale też realna troska o środowisko. Każdego roku nad Jeziorem Miejskim organizowanych jest około dziesięciu zawodów wędkarskich. I choć głównym celem jest sportowa rywalizacja oraz wspólne spędzanie czasu, niemal każdej imprezie towarzyszy jeszcze jedna ważna akcja — sprzątanie brzegów jeziora.
Każdy uczestnik zawodów dostaje worek na śmieci i ma obowiązek posprzątać teren wokół pomostu, na którym łowi ryby. Dzięki temu po zakończeniu zawodów okolica jeziora nie tylko nie jest bardziej zaśmiecona, ale często wygląda lepiej niż przed wydarzeniem. Wędkarze podkreślają, że czysta woda i zadbane brzegi to podstawa, jeśli chce się dbać o ryby i przyrodę.
To jednak nie koniec działań PZW. Członkowie związku regularnie organizują także osobne akcje sprzątania terenów wokół jeziora. Ostatnia odbyła się pod koniec kwietnia. Wędkarze posprzątali wtedy odcinek od molo aż do nowego placu zabaw przy mostku. Jak sami mówią, pracy było naprawdę dużo, bo liczba pozostawionych śmieci po raz kolejny okazała się ogromna.
Butelki, puszki, opakowania po jedzeniu, a nawet stare elementy wyposażenia czy porzucone worki — to tylko część odpadów, które udało się zebrać. Smutne jest to, że większość tych śmieci trafia tam z winy ludzi odwiedzających jezioro. Tym bardziej warto docenić działania wędkarzy, którzy zamiast tylko narzekać, po prostu biorą worki do ręki i robią porządek.
W odebraniu zebranych śmieci pomogła spółka MSK Aqualift.

