4 stycznia w wieku 96 lat, zmarł Wiktor Zdzisław Kinecki. Urodzony w Międzychodzie.
Został pochowany 6 marca na cmentarzu komunalnym północnym w Warszawie.
Fotorelacja






W uroczystości pogrzebowej, wziął udział Burmistrz K. Sobkowski. Poniżej tekst wygłoszonej przemowy.
Szanowni Zebrani,
Droga Rodzino.
Spełniamy wspólnie zaszczytny obowiązek ostatniego pożegnania wybitnej Osoby – Świętej Pamięci Wiktora Kineckiego. To wielkie wyróżnienie; stać dziś u Waszego boku, ze zgromadzonymi bliskimi i najbliższymi Pana Wiktora – wśród jego przyjaciół i kolegów, współpracowników i podwładnych, podkomendnych, uczniów i wychowanków.
Przybyłem dziś do stolicy na czele oficjalnej delegacji reprezentującej samorząd i społeczność lokalną dalekiego Międzychodu – miasteczka na zachodnich krańcach Wielkopolski, w którym Pan Wiktor Kinecki 96 lat temu przyszedł na świat i w którym dorastał. Swemu rodzinnemu miastu pozostał także wierny i oddany sercem oraz myślą i czynem przez całe długie i pracowite, piękne życie.
Wypełniła je nieomal bez reszty służba Rzeczypospolitej, pełniona wzorowo na wielu powierzanych mu odpowiedzialnych odcinkach, których różnorodność niezwykle imponuje i jest bardzo znamienna, daje bowiem pojęcie o nieprzeciętnych walorach osobowości Pana Wiktora, jego wszechstronnych uzdolnieniach i gruntownym przygotowaniu. W ciągu bez mała półwiecza Zmarły był m.in. parlamentarzystą, wykładowcą, kierował pracą administracji państwowej wysokich szczebli, był zwierzchnikiem organizacji społecznych, młodzieżowych oraz reprezentował Polskę jako dyplomata na placówkach zagranicznych.
Swą piękną i długą życiową drogą, znaczoną wieloma zasługami, Wiktor Kinecki zapisał zaiste złotą kartę, która dzisiaj symbolicznie zostaje dodana do księgi ojczystej historii. Ta karta zaczęła zapełniać się w rodzinnym Międzychodzie. Ta długa droga miała swój początek właśnie tam, gdzie jako dziecko zaczął poznawać świat. Właśnie tam, gdzie w trudnych okupacyjnych realiach zdobywał swoje pierwsze życiowe doświadczenia, gdzie jako młodzieniec brał udział w powojennej odbudowie polskiego życia, gdzie ujawniły po raz pierwszy się jego talenty. Talenty, które oddał Ojczyźnie.
W imieniu moich współmieszkańców – Międzychodzian, pragnę złożyć na ręce Rodziny i Bliskich wyrazy żalu i szczerego współczucia po stracie Pana Wiktora Kineckiego.
Składając jego Postaci głęboki hołd, chciałbym zarazem podkreślić dumę, jaka za sprawą Pana Wiktora Kineckiego przez wiele dziesięcioleci była udziałem mieszkańców jego rodzinnego Międzychodu i jaka towarzyszy nam do dziś i pozostanie z nami na zawsze.
Pan Wiktor Kinecki na każdym etapie swojego życia, gdy tylko pozwalały na to okoliczności, powracał do Międzychodu i do ostatnich chwil pozostawał z nim w łączności. Miał w Międzychodzie krewnych. Utrzymywał też liczne przyjaźnie od lat młodości i wciąż nawiązywał nowe kontakty. Jego przywiązanie do małej międzychodzkiej ojczyzny nie miało charakteru li tylko sentymentu. Włączał się czynnie w organizację wielu ważkich dla Międzychodu przedsięwzięć; służył nieocenioną pomocą oraz radą działaczom samorządowym, społecznikom, harcerzom, przedsiębiorcom i wielu innym międzychodzianom, z którymi współpracował. Dług wdzięczności, jaki wobec swego wybitnego syna zaciągnęło miasto, będzie spłacany pamięcią przyszłych pokoleń.
W ostatnich latach życia Pan Wiktor Kinecki z powodzeniem poświęcił się pracy pisarskiej, w efekcie której powstały m.in. bogate wspomnienia. Nie tylko własnym piórem opiewał rodzinne miasto, ale także wspierał innych autorów w trudnej redakcyjnej pracy. Do końca myślał o kolejnym przyjeździe do Międzychodu, snuł plany spotkań, telefonował i pisał.
Mam zaszczyt być jednym z tych mieszkańców rodzinnego miasta Pana Wiktora, z którymi utrzymywał on żywy kontakt. Ofiarował mi przed sześcioma laty egzemplarz opublikowanych wówczas wspomnień, co traktuję jako szczególne wyróżnienie.
Dodam jeszcze na zakończenie, że pełniony przeze mnie obecnie urząd burmistrza Międzychodu obejmował niegdyś, jako pierwszy w mieście wyzwolonym spod niemieckiej okupacji w 1945 roku, ojciec Pana Wiktora – Julian Kinecki, oddelegowany do pełnienia tych obowiązków jeszcze w trakcie działań wojennych, podczas jednego z ostatnich konspiracyjnych spotkań międzychodzkiej komórki Armii Krajowej, w której działalność był zaangażowany. Oprócz tego, burmistrz Julian Kinecki oraz jego żona Gertruda, czyli matka Pana Wiktora, byli zasłużonymi miejscowymi działaczami społecznymi, m.in. organizatorami ruchu sportowego.
Oddajmy zatem należną cząstkę pamięci rodzinnemu domowi Kineckich w Międzychodzie. Wartości w nim wyznawane i postawy życiowe zajmowane przez członków tej zacnej Rodziny były solidnym fundamentem, na którym oparł swoje życie Świętej Pamięci Wiktor Kinecki.
Cześć Jego Pamięci!
Krótki życiorys zmarłego (za Wikipedią)
Wiktor Zdzisław Kinecki (ur. 31 grudnia 1929 w Międzychodzie, zm. 4 stycznia 2026 we Wrocławiu[1][2]) – polski działacz partyjny i państwowy, dyplomata, ambasador w Indiach i Jugosławii, poseł na Sejm PRL VII kadencji (1976–1980).
Syn Juliana i Gertrudy. W czasie II wojny światowej pracował jako roznosiciel gazet i robotnik w zecerni „H. Buchwold” w Międzychodzie. Po zakończeniu okupacji niemieckiej uczył się w szkole średniej w rodzinnym mieście (do 1949). Należał do Związku Walki Młodych. W latach 1949–1957 zasiadał we władzach Związku Młodzieży Polskiej, następnie był członkiem sekretariatu Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej w Budapeszcie (1958–1962). Był zastępcą naczelnika (1963–1964), a następnie naczelnikiem (1964–1968) Związku Harcerstwa Polskiego. W czerwcu 1968 wszedł w skład Komitetu Przygotowawczego obchodów 500. rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika[3]. W 1953 ukończył studia pierwszego stopnia (odpowiednik dzisiejszego licencjatu) z socjologii na Uniwersytecie Poznańskim. W 1970 obronił pracę magisterską na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Od pierwszej połowy lat 50. działał w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pełniąc funkcję zastępcy członka Komitetu Centralnego PZPR (1964–1980) i zastępcy kierownika Wydziału Zagranicznego KC PZPR (1970–1971).
W latach 1971–1975 pełnił funkcję ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego PRL w Indiach, Sri Lance, Singapurze i Nepalu. Po powrocie do kraju objął funkcję I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Siedlcach (1975–1979), z którą wiązało się przewodnictwo nad Wojewódzką Radą Narodową, które objął 12 czerwca 1975. W latach 1976–1980 wykonywał mandat posła na Sejm VII kadencji z okręgu Siedlce. Zasiadał wówczas w Komisji Spraw Zagranicznych.
W 1979 ponownie wyjechał na placówkę, tym razem na stanowisko ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego PRL w Belgradzie. Po powrocie do Polski został I sekretarzem KW PZPR w Gorzowie Wielkopolskim, wszedł również ponownie w skład Komitetu Centralnego PZPR (1986–1990).
W latach 1964–1970 zasiadał w prezydium Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, po powrocie z Indii został w 1978 wiceprzewodniczącym władz Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Indyjskiej.
W 2020 wydał swoje wspomnienia Ster prosto, kurs 90 lat wstecz
